Umowa B2B z lekarzem — na co uważać?
Trzeba doprecyzować model wynagrodzenia (stawka godzinowa, ryczałt, procent), zasady ustalania i zmiany grafiku, minimalną/maksymalną liczbę godzin oraz zasady płatności (termin, podstawa: faktura/KSeF). Niejasne zapisy o grafiku i wynagrodzeniu to najczęstsze źródło sporów.
W umowie o świadczenie usług (art. 750 w zw. z art. 734 KC) zasady wypowiedzenia ustalają strony. Zbyt długi okres wypowiedzenia po stronie lekarza albo asymetryczne prawo placówki do natychmiastowego rozwiązania to zapisy niekorzystne — warto je zrównoważyć.
Dopuszczalny na zasadzie swobody umów (art. 353<sup>1</sup> KC), ale bywa szeroki (teren, pacjenci, czas po zakończeniu współpracy). Zakaz po ustaniu umowy bez ekwiwalentu bywa kwestionowany, lecz dopóki obowiązuje — wiąże. Należy sprawdzić zasięg, czas i sankcje za naruszenie.
Kara umowna (art. 483–484 KC) zastrzegana jest dla zobowiązań niepieniężnych (poufność, zakaz konkurencji, dokumentacja). Może być wysoka; sąd może ją miarkować (art. 484 § 2 KC), ale do tego czasu można jej dochodzić. Trzeba zweryfikować, za co i w jakiej wysokości grożą kary.
Na B2B odpowiedzialność jest kontraktowa i co do zasady pełna (art. 471 KC) — inaczej niż ograniczona odpowiedzialność pracownika. Umowy często ją rozszerzają (powikłania, regres placówki). To podnosi znaczenie adekwatnego OC i precyzyjnego podziału odpowiedzialności.
Umowa zwykle nakłada obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej zgodnie z przepisami oraz zachowania poufności (tajemnica lekarska, dane pacjentów). Naruszenia są często obwarowane karami umownymi i mogą rodzić odpowiedzialność zawodową oraz na gruncie RODO.
Trzeba ustalić role: kto jest administratorem danych pacjentów (zwykle placówka/podmiot leczniczy), a w jakim zakresie lekarz przetwarza dane. Przy powierzeniu przetwarzania konieczna jest odpowiednia umowa (art. 28 RODO). Dane o zdrowiu to szczególna kategoria (art. 9 RODO) wymagająca podwyższonej ochrony.
Umowa powinna jasno określać, kto zapewnia i odpowiada za sprzęt i materiały, jak rozliczani są pacjenci (w tym „przejęci” i w trakcie leczenia) oraz kto ponosi odpowiedzialność za powikłania. Przerzucenie tych ryzyk na lekarza bez zabezpieczenia (OC) jest częstą pułapką kontraktów.